Sprawa dla Designera

Przebieg śledztwa Sanchez Brothers Landscaping – www

Zegar w przedsionku agencyjnych sal niemiłosiernie i z żelazną konsekwencją odmierza kolejne minuty mojego spóźnienia. Niestety, ciężki wahadłowiec miejskich linii kolejowych dziś z trudem i mozołem przebija się przez zagmatwane i ściśnięte jak w imadle plątaniny alejek prowadzących pomiędzy równie ciasno ułożonymi mieszkalnymi budowlami. Sunie powoli jak przez głęboki szlam. Kiedy wreszcie przybywam do biura spotkanie już trwa.

Drzwi z hukiem się otwierają i wpadam do środka jak. Po krótkim upomnieniu znowu obiecałem, że to się nie powtórzy naiwnie wierząc, że następnym razem jakimś cudem wyjdę wcześniej i ominę kork. Rzeczywistość wiedziała lepiej i z szerokim, szyderczym uśmiechem podpowiadała – To się nie wydarzy… Spotkanie dotyczyło sprawy nowej strony internetowej dla firmy zajmującej się projektowaniem, tworzeniem i przebudową ogrodów oraz innych terenów zielonych zarówno komercyjnych jak i prywatnych. Zapowiadało się interesująco. Po ustaleniu kierunku działań, rozdysponowaniu poszczególnych ról i ustaleniu terminów briefing zakończył się. Klasycznie udałem się zebrać odpowiedni wywiad, przeczytać raporty, zaplanować przesłuchania. Kiedy tylko etap przygotowawczy dobiegł końca mogłem udać się do pokoju z maszyną do tkania projektów w sieci. Jej ciche, basowe mruczenie niosło się po korytarzu z uchylonych niedomkniętych drzwi. Usiadłem, ubrałem rękawicę interfejsową, założyłem słuchawki i rozpocząłem proces projektowania. Kolorystykę ustaliłem na zieloną, białą i dla kontrastu miejscami grafitową. Font dobrałem nieformalny, miękki, nieco organiczny w nagłówkach, a w paragrafach prosty czytelny. Zastosowałem elementy geometryczne, zaokrąglone, łagodne oraz grubo liniowe ikony. Przeplatane zdjęciami, panoramami pięknych, zielonych ogrodów. Jako dodatek do kompozycji doszły zielone rośliny wyrastające spomiędzy kamieni. W górnej części znalazło się miejsce na materiał wideo. Pieczołowicie przygotowany projekt opuścił maszynę i udał się najbliższym transportem do Klienta. Mogłem odpiąć się od sieci i czekać cierpliwie na pierwszą serię poprawek. Przyszły niebawem. Nie było ich dużo. Projekt został ciepło przyjęty. Po szybkim dopracowaniu strony głównej zabrałem się za kolejne strony. W tym przypadku poprawek praktycznie nie było i komplet grafik powędrował do Departamentu ds. Kodowania. Po zakończeniu mojej roboty mogłem z czystym sumieniem opuścić budynek agencji.

Zadowolony z pozytywnego rozwiązania sprawy udałem się do domu. Pogoda sprzyjała, a czas nie naglił więc, aby uniknąć przedzierania się przez popołudniowe korki powrót zaplanowałem pieszo.

Projekt, opis: Paweł Bieniasz
Dla agencji: Impet Group

Kliknij
i przytrzymaj
Sanchez Brothers Landscaping – www
© 2022 Sprawa Dla Designera - Paweł Bieniasz | Wszystkie prawa zastrzeżone.